Dr Buda: Czy to prawda, ze Obcy po spotkaniu z czlowiekiem pozostawiaja po sobie slad w postaci implantow? A jezeli tak, to czy powoduja one jakies zmiany w zachowaniu ludzi?
Inz. Lesniakiewicz: Tak, to prawda. W czasie VII Srodkowoeuropejskiego Kongresu Ufologicznego w Koszycach na Slowacji dwa lata temu, mialem okazje spotkac Derrela Simsa z USA, ktory mial cala walizke tych implantow. Sa to jakies skomplikowane stopy metali z polmetalami o nieznanym przeznaczeniu. Niektorzy widza w tym cos w rodzaju znacznikow - takich, jakie my przypinamy naszym krowom czy swiniom. Inni porownuja je do miniaturowych nadajnikow biopradow przeznaczonych dla odbiorcow spoza Ziemi... Istnieje cala masa hipotez, ale prawde znaja - na razie - tylko Oni.
Czlowiek, ktory przezyl spotkanie z Nimi zmienia sie duchowo. Zaczyna wierzyc w istnienie innych swiatow zamieszkalych przez inne istoty. Wielu z nich zachowuje stan kontaktu telepatycznego z Nimi - najczesciej jest to przekazywanie Ich poslania do Ludzkosci. Trescia poslania jest najczesciej zaniechanie zbrojen i zmiana sposobu zycia, z aktualnego na bardziej przyjazny i otwarty w stosunku do innych ludzi i otaczajacej nas przyrody Ziemi. Najcelniej wyrazil to Michel Jackson spiewajac: Heal the world, that’s a better place... - uzdrowmy swiat, to przeciez jest nie takie zle miejsce! Jedyne miejsce, w ktorym mozemy zyc... A to jest przeciez haslo wszystkich pokolen dzieci-kwiatow, hippisow i innych subkultur mlodziezowych, ktore protestowaly, protestuja i beda protestowaly przeciwko wojnom, nedzy i innym wynaturzeniom cywilizacji, ktora stworzylismy...